Nieustraszony

isla_280x280.26091292_6c4n96jz

Nieustraszoność to nie to samo co odwaga. Człowiek odważny przyznaje, że strach jest prawdziwy i przeciwstawia jemu swoja odwagę otwarcie stając przed nim. Świat pochwala takie postawy i zachęca do nich , lecz w istocie utrzymuje złudzenie lęku jako rzeczywistości. Nie mówię tu o instynktach, które są autonomicznymi reakcjami na przetrwanie formy fizycznej, ale codziennej doświadczanej na subtelnym poziomie, każdej chwili. Strach u większości ludzi uważany jest za przeciwieństwo miłości. Miłość nie ma przeciwieństwa i jest wszechobejmująca , Miłość jest jedna, jest wszystkim co Jest. Miłość jest Prawdą tego Kim jesteście.

Wydaje się, że strach jest podtrzymywany , dzięki fałszywemu istnieniu indywidualnej odrębnej tożsamości, złożonej z przywiązań i oczekiwań i wielu innych identyfikatorów cech, które mamy. Weźmy na przykład  „ja ” łączące się razem , by oznaczyć to, co nazywa się „ty”. I tak spodziewasz się, że coś się wydarzy poczynając od tego posiłku poprzez spoglądanie na piękną pogodę za oknem, jazdy na rowerze przez las , do bezpieczeństwa w pracy, małżeństwo, lub przyjaźń. Masz obawy. Może to być łagodny niepokój, ledwo zauważalny, całkiem błahy, lub może to być szalejący strumień mentalnego, czy psychicznego cierpienia, który w kółko odtwarza się ze wszystkimi możliwymi skutkami. Bez tego strach nie istnieje. To samo dotyczy przywiązań, upragnionych przedmiotów, lubianych przez ciebie ludzi, znajomych sytuacji, które tak bardzo napełniają cie dumą. Stanowią one uwarunkowanie , które definiuje fałszywe „ty” generujące nieustanny strach.

Wybierając Nieustraszoność, wybierasz Wolność , co jest naturalnym aspektem twojego Prawdziwego doświadczenia tego Kim Jesteś. Nie możesz tego dokonać , zrobić sam , dojść do tego, wyćwiczyć się tak, by to osiągnąć o swoich siłach. To po prostu wydarza się kiedy żyjesz tak, jakbyś już był jaki Jesteś w Prawdzie. Bez przywiązań, uwarunkowań. Wtedy pozwalasz na przywrócenie tej pamięci JA. I co się wydarza kiedy wybierasz Wolność Bycia takim jakim Jesteś ? TO wyjawi się samoistnie dla twojej świadomości, odsłaniając twoje uwarunkowanie strachem, jako coś bardzo oczywiste i powszechne. Dlatego gdy przechodzisz swój osobisty proces przemiany, wszystko wydaje się o wiele bardziej zaognione, obnażone. Nie do wytrzymania.

Gdy jesteś gotów powrócić do życia, do tego Kim  naprawdę Jesteś, nie uciekaj, nie chowaj się,  powitaj To, przytul To. „Musicie się na nowo narodzić , z wody i z Ducha” Przepłyniesz przez to,  nie bez bólu, lecz Nieustraszony, bo taki Jesteś. Stworzony do wieczności, na wieki nietknięty przez czas, czy lęk. Wiekuisty Jeden Ty-Bóg.

Ubóstwo, dostatek.

graphics-beautiful-images-483254

Wiara w niedostatek leży u podstaw wszelkich konfliktów jakie świat kiedykolwiek znał. Podczas gdy obfitość jest jedna, i od niej płynie pokój. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że Pokój i Obfitość są imionami Jedności. To może być zupełnie niepojęte dla tych, którzy będąc na ścieżce samorozwoju duchowego byli wręcz zobligowani do tego, by wyprzeć się najmniejszych nawet oznak obfitości, w skrajnych wypadkach wszelkiego materializmu. Nie jesteśmy już jednak dłużej tymi nieświadomymi ludźmi, którzy za wszelką cenę próbują uciec ze szponów wielkiej iluzji materii, lecz świadomymi Boga, Jego wszechobecności i wszechogarniającej miłości, która jest samym dawaniem. Uduchowiliśmy nasze człowieczeństwo delektując się przejawieniami obfitości jaką niesie pojednanie, tak – dobrze słyszysz. To nie czas na to, aby wypierać się wszystkiego, chociaż wyraźnie uwypuklają się potrzeby i pragnienia w świecie. Zupełnie nie o to chodziło. Pojednanie – to musi stać się świadomym wyborem każdego z osobna, ponieważ wciąż może powracać do świadomości stary wzorzec, który zakłada, że bycie uduchowionym to konieczność wyrzeczenia się, wyparcia się światowych materialnych rzeczy. A chodzi jedynie o nieidentyfikowanie się z materią. Nieprzywiązywanie się dotyczy zarówno martwych przedmiotów jak i tak zwanych żywych, nie wyłączając ciała. Nie widzę konfliktu w posiadaniu mało, ani w posiadaniu dużo, ponieważ sam konflikt posiadania to już za dużo. Nieidentyfikowanie się z materią, to wolność. Bóg zna twoje potrzeby zanim poprosisz, a magazynowanie i identyfikowanie się z rzeczami – to lęk. Tak samo konflikt, który czujesz gdy celowo wyrzekasz się świata i cierpisz z powodu braku. Przyjęcie pojednania dla samego siebie otwiera przestrzenie Bożej obfitości na wszelkie dobro, jedynie na dobro. Teraz pochodzi ono ze źródła z którego wiesz, że możesz czerpać obficie i z radością bez potrzeby obaw o jutro. Nie ma innej obfitości, prócz bycie szczęśliwym w Bogu w Niebie, gdzie On chce abyś był. Powrót polega na przypomnieniu tego, co jest wolą Boga dla mnie. Czy mógłbyś sobie to sam wymyślić? Puść lęk, żyj jednym dniem, tak jakby to był twój ostatni dzień, a na brata patrz tak, jakbyś widział go pierwszy raz. Jesteśmy jednym w Nim, a to jest całe bogactwo jakie jest i ono należy do nas i jest nieskończone i na wieki. Ponieważ Miłość Boga jest współdzielona, a my wszyscy jesteśmy tego przejawieniem w pełni w jedności.

Ciało-osoba

12549034_109974749386589_4945198033081706867_n

Dlaczego ciało jest twoim centrum całego świata? Widzimy, że tu wszystko kręci się wokół niego. Ciało zdaje się być najbardziej wartościowym ze wszystkich rzeczy, które stworzyliśmy. Fałszywe przekonania małego ja popycha nas do wiary, że ciało jest najważniejsze i dlatego jest ono w centrum uwagi naszej świadomości tu na ziemi. Tak więc, mimo iż nie jesteśmy zadowoleni z wszystkiego co myślimy, robimy, odczuwamy, planujemy, przeraża nas podjęcie misji rozpoznania mocy własnego umysłu, który wytworzył ciało. To przekłada się na strach odkrycia prawdziwego Źródła wszystkiego co istnieje, czy wydaje się że istnieje. Jeśli boisz się odkryć jedyną przyczynę, to nigdy nie odzyskasz swojej mocy, i zgadzasz się, by pozostać uwięziony w iluzji, że jesteś ofiarą ciała, czasu, lub innych ludzi. Pozostawać w niewiedzy, to wierzyć, że jesteś na łasce nieprzewidywalnych zjawisk, na które nie masz żadnego wpływu. Jeżeli pozwalasz, by ciało nadal było celem wszystkiego co robisz, cenisz i o czym myślisz, to nadal starasz się podtrzymywać wiarę w zagrożenia, przed którymi musisz się chronić. Wiedz, że wszelkie poczucie strachu, wraz z jego konsekwencjami, takie jak choroba, ból, żal, brak, konflikt, jest bezpośrednim skutkiem tego, że jesteś winny. Wina to przyczyna wszelkich lęków. Cały strach wyłania się z kłamstwa, że jesteś czemuś winny, a wina zawsze oczekuje na karę. Cały lęk powstały z winy, który pielęgnujesz, wymusza na tobie budowanie obrony, a bronienie się to ogromna inwestycja w ochronę szalonej idei, że możesz być winny i zasługujesz na karę. Wszelki lęk związany jest zawsze z obroną i atakiem. Niewinni nie atakują. Winni natomiast boją się kary z zewnątrz, a nawet oczekują jej. Są to sprytnie zakamuflowane sposoby ochrony własnej osoby, która zdaje się być nieustannie atakowana przez zewnętrzne czynniki, innych ludzi, choroby i niepowodzenia, które się przytrafiają. To jest jak zasłona dymna, żebyś nie szukał bezpośredniej przyczyny swojej niedoli i nie odkrył, że cała moc jest w tobie i w każdym momencie możesz przestać bronić tego zakamuflowanego małego ja, które udaje ciebie, i pozwolić na odsłonięcie prawdy. Nie jesteś ciałem, ponieważ wiecznie stwarzające Źródło miłości nie stwarza niczego co przemijające, więdnące i bez znaczenia, niczego co umiera, choruje, czy odczuwa jakikolwiek smutek czy ból. Bóg nic nie wie o twoim śnie. Obudzisz się jak z koszmaru i nic nie będziesz pamiętał, bo nie ma tu nic prawdziwego, nic godnego zapamiętania, nic co mogłoby ciebie zadowolić. Szukałeś w niewłaściwym miejscu. Ciało przyda się tutaj do komunikacji i spełni swoją rolę w przebaczeniu i zostanie odłożone, gdy już nie będzie potrzebne. Ono nie jest ani dobre, ani złe, nie musisz się już z nim tak ściśle utożsamiać. Osoba, która śni historię o swoim ciele, to przeszłe myśli, stare minione idee. Ćwicząc codzienne lekcje z kursu cudów robisz olbrzymi, nie do zmierzenia krok w kierunku odrodzenia własnego umysłu. Oddzielenie staje się dla ciebie niesprawiedliwą grą, której nie chcesz ani dla siebie, ani dla żadnego brata. Coraz wyraźniej widzisz, że walczyłeś o zachowanie czegoś, co ciebie samego wykluczało, wyłącznie więziło i krzywdziło. Dość tego. Dość kwękania, rozpoznajesz, że musi istnieć COŚ poza tym małym ograniczeniem jakim jest ciało-osoba. A to już jest otwarciem się na przyjęcie prawdy do serca i umysłu. Jesteś bardzo ważny, unikatowy i nikt nie może i nie zajmie twojego miejsca w Niebie, ono czeka tylko na twój powrót. Kocham cię na wieczność.

Kim właściwie jestem, a może czym?

21740692_10211538039858866_3568259500551662037_n

Tego rodzaju pytania mamy już za sobą. Czy aby na pewno? Gdy zapytałam całkiem niedawno pewnej osoby, jak uważa kim jest, odpowiedziała mi opowiadając o swojej pracy, nazwisku, swoją historię. Lecz odpowiedź jest jednoznaczna, prosta i piękna.

Czym jestem?

„Jestem Synem Bożym, pełnym, uzdrowionym i całym, lśniącym w odzwierciedleniu Jego miłości. We mnie Jego stworzenie jest uświęcone i zagwarantowano mu życie wieczne. We mnie Miłość jest udoskonalona, lęk jest niemożliwy, radość zaś ustanowiona jest bez przeciwieństwa. Jestem świętym Domem samego Boga. Jestem Niebem, w którym Jego Miłość przebywa. Jestem Jego świętą Bezgrzesznością, gdyż w mojej czystości trwa Jego Własna„

Mój drogi bracie, możesz nauczyć się tego, bo to jest prawda o Tobie. Jest napisana w języku, który jest zrozumiały dla ciebie i możesz przyjąć to, zamiast wszystkiego, czym kierowałeś się dotąd opisując siebie. Dla niektórych z nas Kurs cudów jest tak niezrozumiały, ponieważ jest on tak inny od tego, co świat ma ci do zaoferowania. A jakakolwiek niechęć powstaje jedynie z upartego przekonania, że już wiem. Stań się chętny zamienić lęk na miłość i ciemność na światło, i to co już wiesz na coś nowego, zaryzykuj. Jedyny lęk to lęk przed rozpoznaniem prawdy, nie ma innego. Nikt, nawet sam Bóg, nie może podjąć decyzji o zmianie za ciebie, jesteś wolny. To światło radości jest w tobie, wszystko co jest do odkrycia, jest w tobie. Nie potrzebujesz żadnego guru, to ego wymusza na tobie to przekonanie, ponieważ nie wierzysz, że jesteś już pełny i uzdrowiony, a więc musisz mieć kogoś lepszego, większego od ciebie, kogo będziesz wielbił, porównywał się, a wszystko to żebyś nie rozpoznał Siebie, Chrystusa w sobie. Przekonanie to jest naprawdę bardzo silne i nieuświadomione. To małe ja w tobie potrzebuje tego przekonania, bo boi się, że odkryjesz pełnię w Sobie, a to małe ja będzie musiało zniknąć. Ono potrzebuje twojej obrony i asekuracji, bo wie, że jest małe i nie ma żadnego wsparcia, chyba że ty mu je dajesz. Jest fałszywe, sztucznie wytworzone z samego lęku, jest samym lękiem. Bóg go nie stworzył. Po co chciałbyś żeby się ono ostało, skoro doświadczał będziesz Boskiego JA? W nowym testamencie jest cytat „jesteście adwokatami diabła”. Bronisz to małe ja, tą ciemność w sobie? W jakim celu? Dwa światy, ciemność i światło, radość i smutek, lub lęk i miłość nie spotykają się, nie mogą, bo to przeciwieństwa i ty to wiesz. Przechodzisz TRANS-FORMACJĘ, rodzaj przemiany świadomości, zmiany umysłu, myślenia. Niektórzy nazywają to ścieżką, drogą. Tak, możesz to nazwać jak ci wygodnie, lecz jest to przypominaniem sobie tego czym Jesteś w prawdzie. A przypominasz sobie ucząc się nowych lekcji i powtarzając je sobie codziennie, w systematyczny sposób, bez napięcia, w twoim tempie, spokojnie – to twój kurs przebaczenia. Jezus jest naszym bratem i Nauczycielem. On pokazuje nam drogę ucieczki z naszego własnego szaleństwa oddzielenia. On zmartwychwstał i jest pełnią, idzie z tobą i ze mną, dokądkolwiek idziesz, Chrystus Jest w Tobie w doskonałym sensie. Udało ci się. To niesamowite, teraz wszystkie światła skierowane są na Ciebie i uda ci się ta podróż do samego Siebie. Świętujmy zatem twoje Boże Narodzenie dzisiaj, teraz. A jest jakiś inny czas na świętowanie? Jest jakieś inne Ja niż Chrystusowe JA? Jedność To Niebo, a poza nim nie ma nic, żadnego życia. Ha, kocham cię z całego serca, całym umysłem. Jak dobrze, że Jesteś. Poprzez ciebie rozpoznaję Siebie.

 

 

 

Przebacz i zobacz, jaki jesteś szczęśliwy

418668_10150647827216477_548601476_11073106_1037219625_n

Tak dużo się mówi i pisze o przebaczeniu, o tym, że ono nas uwalnia od przeszłych żali i obciążeń, że ofiarowuje wolność, szczęście bez warunków i gwarantuje wybudzenie ze snu. Ale jak właściwie zabrać się do tego? Od czego zacząć, tak żeby przebaczenie mogło przepłynąć przez świadomość i rzeczywiście uwolnić nas od całego tego zła? Czy to jest proste? Jest proste i może być proste jeśli pozwolisz aby takie było, przestań komplikować. Tak, to zależy zawsze od ciebie, jak bardzo chcesz to sobie skomplikować. Po pierwsze wierzysz, że coś, co się wydarzyło, było prawdziwą rzeczywistością dla ciebie i tak to odebrałeś i utrwaliłeś w umyśle. Opowiadasz sobie tę historię jako prawdziwą. Konflikt, który zajmuje twój umysł jest prawdziwy, żal który czujesz jest aktywny i przyprawia cię o złość, smutek i frustrację. Tak, każdy sen może wydać się tak prawdziwy, że nieuniknione jest abyś reagował na ten sen i na postacie w nim jak na rzeczywiste, realne osoby, jak na prawdziwe zdarzenia, jak na fakty! Obrazy, emocje, uczucia, które pojawiają się tu, ty naprawdę przeżywasz, one cię dotykają, bolą, ty naprawdę cierpisz! Czytając Kurs stajesz się jeszcze bardziej wrażliwy i czuły na zewnętrzny świat, wydaje się, że coraz trudniej będzie ci przebaczyć cokolwiek, ponieważ to, co teraz czujesz, jest jeszcze bardziej dotkliwe, o wiele bardziej, i że przebaczenie jest niemożliwe! Pamiętaj, nie jesteś sam. Ten, który idzie z tobą, wie jak ma wyglądać twoja przemiana i wie o przebaczeniu wszystko. Do ciebie należy poddanie się Duchowi Świętemu, pod Jego przewodnictwo i powierzenie się, chęć przemiany. On nauczy cię przebaczenia jeśli już będziesz na nie gotów. Ważnym czynnikiem jest to, czy chcesz przebaczenia i wszystkich darów, jakie ono ze sobą niesie. To ważne, to twoja rola, twój wybór. Podejmij ten wybór z Duchem Świętym. Możesz dzisiaj zadecydować czy chcesz nadal taplać się w swoich żalach, czy powiedzieć temu dość i zechcieć zdecydować inaczej, wszak do ciebie należy moc decyzji. Nic się nie zmieni, jeśli ty nie chcesz zmiany. Wszystko jest takie jakie jest, ponieważ ty to takim utrzymujesz w myślach, w swoim umyśle, nietknięte przez przebaczenie. Czego się boisz? Zmiany? Boisz się wyjść poza swoją strefę komfortu, którą już znasz. Myślisz może, że ktoś inny zmieni twoją decyzję? Ale przecież to twoja decyzja i nikt nie może jej zmienić, przecież nie pozwolił byś na to, i dobrze. Nie musisz się dostosowywać do tego co ktoś myśli. Decydowanie i to jak się czujesz z podjętą decyzją to twój świat i wszystko jest takie, jakie ty ustanowiłeś, możesz to zmienić i ty to wiesz, cała moc jest z tobą na ziemi i w niebie. A więc czego chcesz, zapytaj się siebie, czego tak naprawdę teraz chcę? Jesteś wolny, masz wolną wolę. Nie ma potrzeby, abyś w tym procesie odkrywania siebie przejmował się opinią innych ludzi, teraz naprawdę zajmij się tylko swoim własnym umysłem, przez chwilę tylko ty. Czy wolisz przebaczyć sobie swój koszmarny sen i odnaleźć pokój Boży, który jest przeznaczony dla Ciebie? Ten jeden mały gest przeoczenia błędów brata, a znajdę się w niebie, wolny i szczęśliwy, w stanie umysłu który jest taki jakim stworzył go Bóg. Tak, to Obietnica Boga. Czy wiedziałeś, że możesz przebaczyć i że przebaczenie ofiarowuje wszystko, czego chcesz? Miłość, pokój, radość, szczęście, wolność i to wszystko bez warunków. Świat tego nie ma i nie może dać, a wszyscy szukają tego i nawet chcą niektórzy kupić szczęście, lub miłość, ale nie wiedzą, że tego nie można kupić. To jest w nas! We mnie, w tobie, możesz to sobie przypomnieć dzisiaj. Puść żale i wpuść radość, tą beztroską radość, poczuj tę ulgę. Przemiana umysłu, zmiana sposobu myślenia, niesie ze sobą wszystkie zmiany jakie są możliwe i daje w zamian tak wiele, że nie mógłbyś sobie nigdy tego wyobrazić. Mój ukochany skarbie, mój bracie, TO jest w tobie w dosłownym sensie. Prawda jest w tobie już, umieścił ją tam Stwórca. Przebacz sobie koszmarny sen i obudź się do Prawdy, wróć do Źródła miłości. To jest zaledwie początek. Początek wychodzenia z uciemiężenia, które sam na siebie nałożyłeś. Bóg jest miłością, On kocha i nawet nie wie nic o takim świecie, o jakim ty śnisz. Odczuwam ogromną radość z możliwości podzielenia się z tobą tą dobra nowiną, że Prawda jest w tobie i przypomnisz ją sobie poprzez to przesłanie miłości, które Jezus dał nam oraz poprzez wszystkie cenne lekcje od Niego, pełne światła, zrozumienia i rozpoznania prawdy. Jestem jednym Ja. Kocham cię nieskończenie i dziękuję Bogu za ciebie, puść żale i wróć do Domu.

Wolność

isla_280x280.26091292_6c4n96jz

Wiele się mówi o tym, czym jest wolność i jak każdy odczuwa ją na swój sposób, obchodzimy nawet święta wolności i niepodległości. Wolność to życie bez lęku. Zdecydowanie się na to jest co najmniej karkołomnym zadaniem na ziemi. Wydaję się, że lęk towarzyszy ci od zarania dziejów, jest wpisany w ludzki los i istnienie. Gdyby to było prawdą, nie miałbyś nadziei na wolność tu i teraz, lecz zostałeś stworzony wolnym, czyli pozbawionym lęku. Zostałeś stworzony przez Miłość na Jej obraz i podobieństwo. Bóg stworzył cię wolnym, takim jakim chciał abyś był. W takim razie widzisz wyraźnie, że odczuwając jakiekolwiek zniewolenie, czy to fizyczne, psychiczne, polityczne, czy jakiekolwiek inne, nie czujesz się wolnym człowiekiem. Coś lub ktoś, lub ty sam, zniewala cię swoimi prawami, zasadami moralnymi czy sposobami na życie, którego wcale nie możesz nazwać wolnością. Wydaje się, że dla świętego spokoju dostosowałeś się do pewnych norm, godząc się na kompromisy, i tak zmieniłeś siebie, że teraz nawet życie pozbawione lęku jest utopią. Tak, udało ci się zmienić to, co stworzył Bóg jako swojego syna, udało ci się dostosować do ”warunków życia” jakie są tu na ziemi, udaje ci się nawet tutaj odszukać odrobinę szczęścia i myślisz, że ta odrobina cię zadowoli. Ta cała zmiana udała się tylko w złudzeniu, tylko we śnie. I oto masz przed sobą lekcje z Kursu cudów, które jasno mówią, że nie ma lęku w stworzonym przez Boga świecie. Poprzez światło Ducha Świętego widzisz, że cokolwiek się lęka nie może być prawdziwe, cały lęk który zdajesz się przeżywać nie ma źródła w Bogu, On nie stwarza wadliwie, zatem źródło lęku jest nigdzie, nie ma przyczyny, nie istnieje, jest ułudą oddzielonego umysłu. Bóg stworzył ciebie wolnym, nigdy ci tej wolności nie odebrał, ponieważ On tylko daje, kocha cię miłością, której nie możesz zrozumieć, bo nie masz na ziemi żadnego jej odpowiednika. Przemiana umysłu dzięki Kursowi cudów da tobie doświadczenie radosnego rozpoznania jedności całego Synostwa. Doświadczenie to pozwoli ci zobaczyć świętość twojego brata, który jeszcze niedawno zdawał się być twoim największym wrogiem. Przestałeś się go bać, a zobaczyłeś tylko w nim swoje doskonałe odzwierciedlenie. Teraz fraza ”miłujcie nieprzyjaciół swoich” staje się zrozumiała, zamiast nienawidzić będę wdzięczny, będę błogosławił i kochał, ponieważ chcę zmiany, i jeżeli sam się zmienię zobaczę inny świat. Każdego kogo kochasz nie możesz nazwać nieprzyjacielem, ale ukochanym bratem. Proś o pomoc Ducha Świętego, Jemu powierzaj wszystkie swoje sprawy, On wie jak je rozwiązać i zrobi to dla ciebie chętnie. A ty bądź chętny oddać mu to, czego nie chcesz, jeśli chcesz aby konflikt znalazł rozwiązanie – daj go Jemu. Niech Duch Święty będzie twoim przewodnikiem do Prawdy. Bóg jest miłością i stwarza tylko z miłości, zostaliśmy stworzeni jako jedność a nasza pamięć zawiera tą jedność, przypomnimy sobie ją, a Kurs cudów według mnie jest najlepszym narzędziem do tego, oszczędzającym twój czas. Czy to dobra nowina, mój drogi? Największa radość jest to słyszeć, usłyszeć to w swoim sercu. To jest łaska. Bóg idzie z tobą dokądkolwiek idziesz, nie jesteś sam i nie ma lęku w doskonałej miłości, tego jestem pewna.

Uzdrowienie

Spiritual-awakening-sleep-problems-insomnia-790x3811

Przyglądamy się idei uzdrowienia . jak możliwe jest chorowanie , czy jakakolwiek niemoc z twoim udziałem? Jesteś wciąż taki jakim cię stworzył Bóg, znaczy po prostu to ,że masz jedynie złudzenie tego, że udało ci się zmienić to co Bóg stworzył . Wydajesz się być oddzieloną osobą ze swoją historią , planami na przyszłość i obawami o nią . Stan ten nazywasz życiem , tak ,stan który kończy się twoją własna śmiercią  i zdajesz się być bezsilny wobec tego „faktu”. Przyglądamy się uzdrowieniu ,lecz najpierw przyjrzyjmy się idei jak mogłem się rozchorować , jaki miałem cel myśląc ,że nie jestem doskonały kompletny , wieczny . Korzyści jakie masz z choroby , dadzą ci odpowiedź . Pytaliśmy i odpowiedź była jasna : mam wiele małych i większych korzyści z bycia chorym . Jednym z nich jest wina , którą rzutujesz na swojego brata , który ponosi winę za twoje złe samopoczucie, winę rzutujesz też na swoje ciało, bo co innego może cierpieć?  Chcesz być również zaopiekowany i obsłużony , i by ktoś się  pochylił nad tobą i ulitował nad twoją niedolą. Cierpienie i niewygody chorującej osoby jest atakiem na samego siebie ponieważ nienawidzisz tego czym -jak myślisz jesteś . Wierzyć , że Syn Boży może być chory , to wierzyć , że część Boga może cierpieć . Mój drogi bracie , miłość nie może cierpieć , bo nie może atakować. Nie wzmacniaj zatem ani w sobie , ani w nikim pojęć o rzeczywistości choroby , lecz przypomnij  raczej bratu jego całość i pamięć Ojca. Wierzyc ,że Syn Boży może być chory , to wierzyć w bożka choroby  który jest karykaturą stworzenia wyuczona przez upośledzone umysły , zbyt oddzielone , by rozpoznać stworzenie , które podziela moc Źródła doskonałej miłości. Jedynie ego może postrzegać chorobę i uznawać jej rzeczywistość , jest ono bardzo brutalne i bardzo podatne na atak. Czy chciałbyś czcić takiego bożka? i go zachować , bojąc się utraty go? Zapraszam cię do rozpoznania logiki ego i czy naprawdę chcesz jego podarunków? Nie potrzebujesz chronić bożka ,który udaje że chroni ciebie przed nieistniejącymi niebezpieczeństwami. gdy nie cenisz siebie -chorujesz , lecz to , że Jezus cię ceni – uzdrawia ,ponieważ zna On wartość Syna Bożego. Gdy brat choruje , dzieje się tak , ponieważ nie prosi o pokój i dlatego nie poznaje ,że go ma . przyjęcie pokoju jest zaprzeczeniem złudzeniu , a choroba jest złudzeniem . Zatem nie będę miał innych Bogów przed Tobą Ojcze. Sam wytworzyłeś bożka choroby , lecz nic nie może zastąpić Boga i wszystko zostanie odczynione w chwili gdy okażesz chęć przyjęcia jedynie tego co wieczne . Nie zdawałeś sobie sprawy z tego jak bardzo słuchałeś swoich bożków i otaczałeś je czcią . To co wytworzyłeś sam w oddzieleniu jest tak niegodne ciebie ,że nie mógłbyś tego pragnąć , a choroby i doskonałości nie da się pogodzić . Po co miałbyś cenić ból?  Jeżeli Bóg stworzył cię doskonałym , to jesteś doskonały. Odmów czci swoim bożkom wytworzonym w ciemności , i wróć Cały do Źródła.Choroba jest obroną przed prawdą i atakiem na stworzenie . Prawda o tobie jest cała i postrzeganie niedoskonałości nie przemoże twojej jedności z Ojcem. Jego głos wzywa cię do powrotu i usłyszysz Go . Moc decyzji należy wciąż do ciebie, a nic rzeczywistego zagrożonym być nie może. Dziś podejmij decyzję o byciu zdrowym i pozwól sobie na uzdrowienie , uwolnienie twojego umysłu od wszelkich chorób . Przebaczenie usunie całe to zaburzenie z twojej świadomości , ustąpię i pozwolę Duchowi Świętemu prowadzić mnie do Światła.

Odpowiedzialność czy wina ?

3737166b5bb6e4ba20b5a807616c1ef6--beautiful-swan-beautiful-birds

Jesteś całkowicie niewinny , ponieważ jesteś wciąż taki jakim stworzył cię Bóg . Odpowiedzialność za wszystko nie obejmuje zatem obwiniania , lecz jedynie spojrzenie na to co widzisz, słyszysz, czujesz z otwartym umysłem jako śniący wytwórca . Człowiek nie zawsze jest świadomy tego, że jest wytwórcą wszystkiego co widzi . Często słyszę, że niektóre rzeczy tu w świecie są piękne i dobre . Dlaczego by nie skupić swojej uwagi właśnie na tym co uznaliśmy za piękne i dobre? No tak , ale czy to przyniosłoby uzdrowienie ? skąd wiemy co jest prawdziwie dobre lub nie? w jaki sposób to mogę sklasyfikować nie osądzając tego co w moim mniemaniu jest złe ,a co dobre , albo neutralne ? I jeśli wiem że moje myśli , to obrazy , to dlaczego wybieranie przez ciebie tylko „dobrych ” myśli nie daje ci satysfakcji , czy totalnego szczęścia ,co jest nie tak? W rozdziale 21 kursu cudów jest podrozdział II „odpowiedzialność za widzenie , i brzmi on tak :  ” Oto jedyne co musisz uczynić , aby wizja , szczęście, wyzwolenie z bólu i całkowita ucieczka od grzechu zostały ci dane . Powiedz tylko to , ale szczerze i bezwarunkowo, ponieważ jest w tym moc zbawienia :                                                                                      „Jestem odpowiedzialny za to co widzę, To ja wybieram uczucia, , których doświadczam, i decyduje o celu ,który chce osiągnąć. I to ja proszę o wszystko , co zdaje się mnie spotykać, oraz otrzymuję to o co poprosiłem” 

  Nie oszukuje się już dłużej ,że jesteś bezradny w obliczu tego co jest tobie czynione. Uznaj tylko,że się myliłeś, a znikną wszystkie skutki twoich pomyłek.

Właśnie te kilka zdań najpierw spowodowały rewolucję w mojej świadomości , czytałam to tak długo, aż zobaczyłam , że jest to niesamowicie wyzwalające ! Nauczyłam się tego na pamięć i stosowałam przy każdej okazji. Ja sama swoim myśleniem, negatywizmem ,żalami przyciągałam do siebie wszystko co mnie raniło i nie mogłam sama znaleźć odpowiedzi. Byłam jak samo nakręcająca się ofiara losu. Teraz wiem już to z całą pewnością że , zostałam uzdrowiona . Jestem odpowiedzialna za wszystko co widzę i to mnie wyzwala . Wszystkie moje sprawy oddaję, powierzam Duchowi Świętemu . To pierwszy krok do wolności . Tak człowiek w swoim szaleństwie tak bardzo tęskni za Rzeczywistością , Domem , że wytwarza substytuty, które myśli ,że go zadowolą. Cud następuje , gdy skutki jakie widzisz połączone zostaną z przyczyną ,która nie jest prawdziwa więc nie trzeba się przejmować , to jest odpowiedzialność . Myśli nie opuszczają swojego źródła. Gdzie jest wina ? Nie ma jej ,a ty jesteś coraz bardziej świadomy nierzeczywistości wytworzonego przez siebie świata i widzisz coraz wyraźniej, że się po prostu pomyliłeś . Uznajesz ,że nie wiesz co jest dobre, a co nie i to jest w porządku . Puść kontrolę. Istnieje inny sposób patrzenia , i jest on dostępny dla ciebie mój drogi. Przemiana umysłu ofiarowuje cuda i zmiany całego systemu myślowego który cię ranił, . Będziesz szczęśliwy bez powodu,  taki jest Boży plan, on zadziała dla ciebie jak i dla każdego kto chce iść z Chrystusem . Ja już wybrałam , moje serce wypełnia radość .że mogę się z tobą tym dzielić. Bądź odpowiedzialny ,lecz niewinny osądzania , Twoja transformacja jest doskonała . Ojciec kocha nas wszystkich jako jedno i On nie osądza niczego , ja również nie potrzebuję .Patrz na swój sen i powiedz :Rzeczywisty Świat taki nie jest. uwalniam siebie i świat od wszystkich niemądrych przekonań które mnie więziły . Wolność to życie bez lęku.

                                      

 

Czas się obudzić

file000698862236
czas się obudzić

Tak, już czas . Każdy kto czyta i robi lekcje kursu cudów może poczuć się wybrańcem, szczęśliwcem . Oto trzymasz przesłanie Jezusa i dane ci jest przejść swoją osobistą transformację . Co to właściwie jest ta transformacja? Nie zawsze jesteś pewien czy zastałeś właściwie wybrany , zadajesz mnóstwo pytań o to czy zdążysz , czy się powiedzie , czy będziesz musiał się jeszcze wcielać by dokończyć robotę ? Zadajesz te pytania tylko dlatego, że nie doczytałeś się zapewnień , że plan jaki ma Bóg dla ciebie jest doskonały , że nie może się tobie nie powieźć i że szczęśliwy koniec wszystkiego jest pewny . Ty zdajesz się żyć w czasie i w przestrzeni które ostatecznie są sztuczką w którą jesteś uwikłany i w którą wierzysz . Jesteś przekonany, że czas jest prawdą ,musisz żyć według kalendarza i zegara,  a upływ go wywiera prawdziwe skutki na ciebie , a to błędne myślenie, nie jesteś ciałem, choć masz ciało , jest ono jednak całkowicie neutralne i służyć będzie doskonale jako narzędzie dla ciebie tu w czasie , a potem zostanie odłożone gdy jego użyteczność minie . Planujesz swoje szczęście w przyszłości i odkładasz moment teraźniejszego rozpoznania Siebie, na inny czas , niż obecny moment . Cały twój umysł zaprzątnięty jest przeszłością , widzisz tylko przeszłość i według niej zdajesz się żyć i planujesz swoją przyszłość . nie znam nikogo kto sam to spostrzegł i zmienił  .Bez tego narzędzia jakim jest Kurs cudów nie byłoby możliwe osiągnięcie tego przyspieszenia . Tym właśnie różni się kurs cudów , oszczędza twój czas , czy to nie fajne? Jezus nasz Zbawiciel pokazał nam drogę i daje nam swoje światło , aby każdy mógł pójść przez Niego wyznaczoną droga do Boga .  Z twojej strony wymagana jest tylko chęć , tak, aż tak mało . Czas nie jest rzeczywisty , to sztuczka wielkiego oszusta, zatem nie czasu lecz chęci potrzeba. Ty jesteś wieczny ponieważ jesteś taki jakim stworzył cię Bóg , wieczny , doskonały i nic nie może tego zmienić , nic . Miłość stworzyła Cię takim jak Ona sama i nie jest żadną formą w czasie . Jedyny czas jaki masz jest teraz, a teraźniejszość jest przejawieniem wieczności .Co jest nie tak z teraźniejszością? Nareszcie nadszedł taki czas ,że nie tylko czytasz Jego przesłanie miłości ,słyszysz je i chcesz swojej przemiany , ponieważ widzisz rezultaty jakie te nowe idee wnoszą już do twojego życia . Coraz częściej się uśmiechasz ,jesteś spokojny, otwarty, a najważniejsze jest to ,że widzisz jak jesteś bezsilny wobec tego koszmarnego snu, który z coraz większą ufnością powierzasz Duchowi Świętemu , aby On go dla ciebie rozwiązał  . Tak mój drogi zdajesz się przebywać w czasie i przestrzeni , lecz nie jest to twój Dom , jesteś tu obcy. Twoje obudzenie to powrót do Rzeczywistości tego kim jesteś .I obudzisz się ,przypomnisz sobie teraźniejszość , ta pamięć jest w twoim umyśle ,pamięć o wiecznym teraz spoza czasu , bo wieczność nie jest w czasie , a w wieczności  TY jesteś w jedności ze wszystkim  . Bóg nie stwarza wadliwie , a co niknie i blednie  nie należy do Królestwa .Przebacz sobie teraz  wszystkie niedorzeczności, wszystkie myśli które ranią, one nigdy nie były prawdą . Jesteś miłością , która Cie stworzyła.

 

Moja świętość lśni jasno i wyraźnie

Bóg Wiecznie młody

Dzisiaj uczę się że jestem światłem świata . Potrzebuję i chcę się tego uczyć ponieważ wszystko tu na ziemi pokazuje mi , że nie jestem , a wręcz  ciemność jest bardziej rzeczywistością człowieka , niż jakakolwiek światłość . Najpierw trzeba abyś uświadomił sobie, że jesteś smutny, zmartwiony, zagniewany , chorujący , bez miłości, samotny . Bez tuszowania. Zobaczenie tego wymaga od ciebie trochę uczciwości względem samego siebie . Po prostu spójrz do swojego wnętrza, pooglądaj swoje myśli , bez winy i bez osądzania , ale też bez tłumaczenia sobie, że zemną jest wszystko w porządku , tylko tamci ludzie powodują , to że tak się czuję . Przemawianiem sobie do rozsądku ,że kiedyś będziesz szczęśliwy , niewiele da. Pamiętaj, że to ty jesteś bohaterem snu który śnisz i że ty możesz zmienić  myśli które ranią , lecz czy chcesz być szczęśliwy ?Czy nie jesteś już uzależniony od bólu? To wcale nie jest takie oczywiste , a często skrzętnie zakamuflowane sprytnymi pozorami, że tak już jest ,że takie jest życie i nic nie można poradzić . Dlaczego miałbyś nie być świadomy?  Przecież chcesz być szczęśliwy  . Zapewniam cie mój drogi, że nie musisz zasłużyć na szczęście , lub czekać na nie .Masz do niego pełne prawo z racji tego Kim jesteś . Ono jest w twoim umyśle , lecz jeszcze tego nie wiesz . Twój umysł zawiera myśli Boże i możesz do nich dotrzeć poprzez studiowanie tego kursu , który jest kursem nauki zmiany myślenia . Ty jesteś jedynym który jest najważniejszy . Nie przeoczaj siebie . Możesz  pozwolić odejść wszystkim  myślom które ranią. Tak, to jest aż tak proste . Oddawanie Duchowi Świętemu wszystkich twoich problemów , to chcieć , aby zostały rozwiązane. Ty nie wiesz jak się je rozwiązuje , bo jak łatwo zauważysz po rozwiązaniu jednego , dwa kolejne już na ciebie czekają.Duch święty widzi cały obraz i z radością natychmiast przynosi ulgę i koniec konfliktu. Radość i pokój są jego przejawieniem . Ponieważ Duch Święty jest mediatorem i twoim jedynym najlepszym przyjacielem . Czy możesz wiedzieć co jest ci ofiarowane? Oddaję Jemu wszystkie moje sprawy ,te dobre i te niedobre , skąd miałabym wiedzieć co jest dobre dla mnie . Niech On mi dziś przewodzi, a ja będę podążała za nim . I jestem szczęśliwa , cicha i ufna , a serce moje pełne jest wdzięczności, że mam się czym z tobą podzielić . To dobra nowina . Nastało światło.

Przebaczenie i pojednanie jest tu na ziemi moją jedyną funkcją teraz już tego chcę.